Amerykański koszmar: Wyrok dla kobiet w Stanach Zjednoczonych

W październiku 2020 roku, Trybunał Konsytucyjny wydał wyrok na kobiety oraz osoby miesiączkujące, wprowadzając całkowity zakaz przerwania ciąży z powodu wad płodu oraz chorób, które mogą zagrozić jego życiu. Było to kolejne ograniczenie i tak już restrykcyjnego polskiego prawa aborcyjnego, które w teorii ma “chronić niepoczęte życie”. Od tamtej pory minęło półtora roku, a prawna karuzela złośliwego śmiechu dalej ma się w najlepsze — świadczy o tym m.in. wprowadzenie rejestru ciąż. Jak się okazuje, niestety nawet zachód — dla wielu będący symbolem progresywności oraz lepszego życia, wolności — stawia kroki do tyłu.

24 czerwca bowiem Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił orzeczenie w sprawie Roe v. Wade, w efekcie zakazując aborcji dla Amerykańskich obywatelek.

Czym jest Roe v. Wade?

Nim przejdziemy do rzeczywistych wydarzeń z ostatnich dni, wypadałoby wyjaśnić sobie, czym dokładnie jest sprawa Roe kontra Wade. W latach 70. XX wieku, Normie McCorvey — korzystającej z pseudonimu “Jane Roe” — odmówiono zabiegu aborcji w Teksasie, ponieważ prawo tego stanu zezwalało na przerwanie ciąży jedynie w momencie zagrożenia życia matki. Kobieta pozwała prokuratora Henry’ego Wade’a przed Sądem Najwyższym, uznając zakaz za niezgodny z konstytucją Stanów. Do pozwu Roe dołączyło się kilka innych osób, w tym lekarz wspierający legalność przerywania ciąży; tym sposobem, 22 stycznia 1973 roku Sąd Najwyższy zezwolił na dokonywanie aborcji do trzeciego miesiąca życia bez możliwości regulowania prawa. W praktyce ciążę można było przerywać w dowolnym momencie, o ile pozwalały na to warunki.

Osoby sprzeciwiające się tej decyzji usiłowały argumentować swoją rację czternastą poprawką do konstytucji, według której płód także powinien być objęty prawem do ochrony życia; ostatecznie teza została obalona, z racji że kryminalizacja aborcji w prawie nastąpiła później.

Według przeprowadzonego 30 lat później badania, efektem zniesienia zakazu było zmniejszenie liczby zgonów spowodowanych powikłaniami po aborcji. Co więcej, kobiety zaczęły decydować się na zabieg we wczesnych etapach ciąży — a to samo w sobie sprawia, że jest on bezpieczniejszy i łatwiejszy do przeprowadzenia. Coraz więcej zabiegów wykonywano także w klinikach specjalnie do nich przeznaczonych.

Sprawa Dobbs kontra Jackson Women’s Health Organization

19 marca 2018 roku, w stanie Mississippi uchwalono ustawę Gestational Age Act (pl. Ustawa o Wieku Ciążowym), według której osoba przeprowadzająca zabieg powinna określić i udokumentować przybliżony wiek ciążowy płodu. Jeżeli wiek ten wynosił więcej niż piętnaście tygodni, przerwanie ciąży nie miało prawa się odbyć, o ile nie wystąpiły wady lub choroby płodu. Jeszcze tego samego dnia, klinika Jackson Women’s Health Organization — jedyna licencjonowana placówka aborcyjna w Mississippi — zgłosiła się do sądu rejonowego, uznając prawo za niekonstytucyjne, z racji że Sąd Najwyższy zezwala na przerwanie ciąży do 24. tygodnia.

Po tej porażce, Thomas Dobbs — inspektor ds. zdrowia ze stanu Mississippi — złożył wniosek do sądu apelacyjnego, gdzie ponownie spotkał się z odmową. Kiedy i to zawiodło, mężczyzna spróbował swoich sił w Sądzie Najwyższym, który zgodził się rozpatrzeć sprawę. Miało to miejsce 15 czerwca 2020 roku, czyli dwa lata temu.

I tutaj przechodzimy do sedna sprawy, czyli ostatecznej decyzji Sądu Najwyższego, który postanowił uchylić orzeczenie sprzed pięćdziesięciu lat. Na skutek tego wydarzenia, prawa aborcyjne mogą zostać wycofane w niemal połowie stanów, odcinając dostęp do zabiegu około 36 milionom Amerykanek w wielu reprodukcyjnym — tak mówią obliczenia organizacji zdrowotnej Planned Parenthood. Sam prezydent Joe Biden opisuje tę decyzję jako “tragiczny błąd”, stając w gotowości do ochrony każdej kobiety, którą dotknie nowe prawo.

Restrykcyjne prawo natychmiastowo weszło w życie w trzynastu stanach:

  • Idaho, Utah, Wyoming (Zachód)
  • Dakota Północna, Dakota Południowa, Missouri (Midwest)
  • Oklahoma, Teksas, Arkansas, Luizjana, Misssissippi, Tennessee, Kentucky (Południe).

Dodatkowo istnieje duże prawdopodobieństwo, że zasady sprzed rozprawy Roe powrócą w innych stanach. A mowa tutaj tylko o natychmiastowych efektach.

Przyszłość prawa aborcyjnego w Stanach

To właśnie prawo aborcyjne stało się idealną bronią polityczną na czas debat tudzież kolejnych wyborów, które mogą wpłynąć na legalność procedury w poszczególnych stanach. Mowa tu przede wszystkim o Pensylwanii, Michigan i Wisconsin, gdzie panują mieszane nastroje odnośnie restrykcji. Należy także wziąć pod uwagę możliwość podjęcia się zabiegu w innym stanie lub za pośrednictwem tabletek wysyłanych pocztą. Sam prezydent Biden doradza kobietom chcącym przerwać ciążę podróż do stanów, w których zakazu nie wprowadzono — na jak długo jednak taka możliwość się utrzyma, nie wiadomo.

Gubernatorzy stanów demokratycznych (m.in. Kalifornii, Nowego Meksyku i Michigan) planują utrzymać prawo do aborcji w swoich osobnych konstytucjach. — Kontrolowany przez Republikanów Sąd Najwyższy osiągnął swój mroczny i skrajny cel. Amerykańskie obywatelki mają teraz mniej praw od swoich matek. To skandaliczny i chwytający za serce wyrok. — tak napisała Nancy Pelosi, przewodnicząca Izby Reprezentantów.

Niestety, nie można powiedzieć tego o innych. Gubernator Mississippi, Tate Reeves, powitał restrykcje z otwartymi ramionami. — [Nasz stan] poprowadził naród w kierunku obalenia jednej z największych niesprawiedliwości w historii tego kraju. (…) Ta decyzja sprawi, że zabije więcej serc, spotkamy więcej rodziców z dziećmi na ulicach, rozdamy więcej świadectw, będzie więcej meczy Małej Ligii i więcej żyć na świecie. To szczęśliwy dzień! Były wiceprezydent, Mike Pence, także się wypowiedział jako odwieczny krytyk sprawy Roe v. Wade, zachęcając zwolenników nowej ustawy do walki o “świętość życia” tak długo aż zostanie ona osiągnięta we wszystkich stanach.

Decyzja o wycofaniu praw aborcyjnych funkcjonujących przez ostatnie pół wieku wywołała obawy związane z uchyleniem innych ustaw uchwalonych przez Sąd Najwyższy w przeszłości. Clarence Thomas, sędzia SN, napisał: “W przyszłości planujemy ponownie rozważyć inne kluczowe precedensy Sądu, w tym sprawy Griswolda, Lawrence’a i Obergefella”. Mężczyzna odniósł się do trzech kluczowych decyzji dotyczących kolejno prawa do antykoncepcji, uchylenia kar za związki homoseksualne oraz legalizację małżeństw jednopłciowych. Amerykański rząd nie zamierza poprzestać na aborcji.

Reakcje obywateli

s 6FA4C409A7526B335E8C6DBBD68C2F71721E5BEFF9E3D52D63650B8E096609F9 1656253002516 image
“Skoro mam mniej praw od zwłok, to czy mogę przestać płacić podatki?”

Oprócz polityków wspierających jedną bądź drugą stronę konfliktu, swoją opinię wyrazili także normalni obywatele i obywatelki za pośrednictwem mediów społecznościowych. Niektórzy swoje oburzenie wyrazili za pomocą humoru, pod którym kryje się rozczarowanie rządem oraz wola walki o zmianę. Nie chodzi tu bowiem tylko o prawo do przerwania ciąży; chodzi tu także o zdrowie Amerykanów i Amerykanek, dla których ciąża może stanowić zagrożenie życia. Sąd Najwyższy postanowił uznać aborcję za bardziej niebezpieczną od ogólnodostępności broni palnej, która codziennie kończy się mniejszą lub większą tragedią.

s 6FA4C409A7526B335E8C6DBBD68C2F71721E5BEFF9E3D52D63650B8E096609F9 1656252946130 image
“Ponieważ mój własny naród przestał traktować mnie jak pełnoprawną obywatelkę, nie zamierzam uczestniczyć w tegorocznym świętowaniu czwartego lipca. Dziękuję i pierdol się, Ameryko”.
s 6FA4C409A7526B335E8C6DBBD68C2F71721E5BEFF9E3D52D63650B8E096609F9 1656252983493 image
“Niepełnosprawne osoby w ciąży — a zwłaszcza osoby queer i trans, biedne, BIPOC lub chore — UMRĄ przez uchylenie Roe. Tu nie chodzi tylko o politykę, ekonomię czy jakość życia. Niepełnosprawne osoby w ciąży właśnie dowiedziały się, że mogą umrzeć. TO POWINNO SIĘ LICZYĆ”.
s 6FA4C409A7526B335E8C6DBBD68C2F71721E5BEFF9E3D52D63650B8E096609F9 1656253109570 image
“Więc według szóstki socjopatycznych i pełnych żalu sędziów, żywe kobiety mają mniej praw od broni, korporacji i zwłok”.

 

Odpowiedź amerykańskich firm

Niektóre firmy wyraziły swoje poparcie dla kobiet oraz osób, które w związku z uchyleniem sprawy Roe nie będą miały możliwości przerwania ciąży w swoim stanie. JPMorgan Chase, największa sieć amerykańskich banków, obiecała swoim pracownikom opłacenie kosztów podróży do innego stanu w celu dokonania aborcji, począwszy od lipca. Podobne obietnice złożyły inne firmy, m.in. Disney, Paramount, Netflix, Warner Bros, Duolingo oraz Sony.

Dick’s Sporting Goods, marka zajmująca się sprzedażą produktów sportowych, zaproponowała pokrycie do 4 tysięcy dolarów za koszty podróży dla swoich pracowników, ich partnerów oraz osób korzystających z ich planu medycznego. Firma wzięła pod uwagę fakt, że aborcja jest stosunkowo ciężkim tematem, z którym nie każdy pracownik może się zgadzać: “Zdajemy sobie sprawę z faktu, że decyzje dotyczące zdrowia oraz planowania rodziny są osobiste i rozsądnie podejmowane. Podjęliśmy taką decyzję, by zapewnić wszystkim naszym pracownikom równe i jak najlepsze dla nich możliwości dbania o zdrowie niezależnie od miejsca zamieszkania”.

Tego typu wypowiedzi, które można uznać za “bezpieczne” w kontekście mieszanych głosów Amerykanów opublikowały także m.in. Amazon, Uber, Microsoft, Starbucks, Reddit, Paypal i Airbnb.

Artykuł chcielibyśmy zakończyć komentarzem Any Kasparian — amerykańskiej komentatorki politycznej, która otwarcie propaguje progresywne wartości.

“To będzie mocny komentarz, ale wyrażający moje szczere uczucia. Nie obchodzi mnie, czy wierzycie w Boga ani to, co mówi Biblia. Czuję się jak w cyrku, próbując rozszyfrować, co wasza książeczka o mitologii mówi na temat ważnych politycznych problemów. Nie obchodzi mnie, czy wierzycie w Boga. Wierzę w wolność religijną i będę o nią walczyć, byście mogli go wyznawać. Mówiąc, że nie wierzę w Boga, mam na myśli to, że nie możecie dyktować mi mojego życia w oparciu o swoją religię. Nie obchodzi mnie, co mówi Biblia. Możecie sobie robić, co chcecie. Kobiety identyfikujące się z waszą religią mają prawo nie dokonywać aborcji i zrezygnować z antykoncepcji, natomiast nie mają prawa dyktować mi mojego życia oraz decyzji związanych z moim ciałem. Nie obchodzi mnie wasza cholerna religia. Mam dość ciągłych dyskusji o tym, co mówi Biblia. Żyjcie sobie tak, jak interpretujecie Biblię. Powtórzę: nie obchodzi mnie to, a wy nie macie prawa wziąć Biblii i pokazywać mi, co mówi w danym rozdziale czy wersie. Nie obchodzi mnie to. Nie wierzę w nią i konstytucja pozwala mi w nią nie wierzyć”. 

 

Cytat pochodzi z nagrania wyemitowanego w 2018 roku, podczas którego Kasparian wyraziła swoje oburzenie podczas debaty między osobami pro-life a aktywistami wspierającymi aborcję. Jak możecie pamiętać z samego początku, był to okres rozpoczynający drogę do uchylenia procesu Roe v. Wade. Fragment wywiadu stał się ostatnimi czasy internetowym viralem w związku z trwającymi jeszcze miesiąc temu pogłoskami na temat decyzji Sądu Najwyższego. Kasparian nie poprzestała na głoszeniu swoich poglądów.

Źródła:

Artykuł powstał w ramach #maszwsparcie – Kampanii reakcyjno-informacyjnej. Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

Publikacja jest dostępna pod licencją :

Uznanie autorstwa -
Użycie niekomercyjne 4.0

Podziel się:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram
Share on email
Email
TAGI:
Aleksandra Sokół

Aleksandra Sokół

Studentka filologii angielskiej, która tłumaczy i pisze w wolnym czasie, coby rodzimego języka nie zapomnieć. Jeśli akurat nie uczę się lub nie zbieram doświadczenia to uciekam w świat fantastyki i Disneya.
CZY DLA CIEBIE RÓWNIEŻ JEST
WAŻNE TO O CZYM CZYTASZ?

Nigdy nie było ważniejszego czasu, aby edukować społecznie

ORION Organizacja Społeczna tworzy Publikacje dla osób, które cenią wiedzę opartą na dowodach i sprawdzonych źródłach. Naszym celem jest budowanie świadomego społeczeństwa, dlatego nasze materiały zawsze będą z darmowym dostępem. Jeśli możesz wesprzyj nas dzisiaj, przekazując darowiznę, którą możesz odliczyć od podatku oraz udostępniaj nasze Publikacje swoim przyjaciołom.

Numer konta (Nest Bank)

92 2530 0008 2041 1071 3655 0001

Skip to content