Nadia Nadim jako sportowa inspiracja dla kobiet i nie tylko

“Od uchodźczyni do duńskiej piłkarki” — tak Nadię Nadim opisują zagraniczne strony internetowe. To kobieta stanowiąca inspirację dla wielu osób, które pomimo trudów codziennego życia, widzą nadzieję w przyszłości i wierzą, że kiedyś znajdą się w tym samym miejscu. Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam profil sportowczyni o dobrym sercu, niezdefiniowanej przez trudną przeszłość. Kobiety, która stanęła na przeciw przeszłości i ukuła ją w sukces.

Kim jest Nadia Nadim?

Nadia Nadim jest profesjonalną piłkarką reprezentującą od 2009 roku Danię w piłce nożnej, dumnie nosząc koszulkę z numerem “9”. Przez całą swoją karierę została powołana do kadry aż 103 razy — tym samym znajdując się zaraz za kadrowym podium obecnego składu — oraz strzeliła 38 goli, w czym przegrywa jedynie z Pernille Harder i Sanne Troelsgaard. Co wyróżnia Nadię wśród pozostałych członkiń zespołu to jej pochodzenie; Nadia jest jedyną piłkarką zagranicznego pochodzenia, która została przyjęta do duńskiej drużyny narodowej. Talent oraz determinacja zapewniły jej tytuł duńskiej piłkarki roku w 2016 i 2017 roku. Rok później magazyn Forbes umieścił ją na liście “Stu najbardziej wpływowych kobiet w międzynarodowym sporcie”.

W 2021, Nadim została członkinią amerykańskiego klubu sportowego Racing Louisville FC z siedzibą w stanie Kentucky. Wcześniej grała także dla Manchester City (Wielka Brytania), Portland Thorns (Oregon, Stany Zjednoczone) oraz Fortuna Hyørring (Dania). Pasmo sukcesów ciągnie się za nią od początku; wciąż jednak niewiele osób wie, jaką drogę musiała przejść przed rozpoczęciem światowej kariery.

Dzieciństwo i ucieczka

Nadia przyszła na świat 2 stycznia 1988 roku w Afganistanie jako córka generała narodowej armii. W związku z zawodem ojca, rodzina — w skład której wchodziły także matka oraz czwórka sióstr — często przeprowadzała się z miasta do miasta. Dla Nadim, rodzice od zawsze byli wzorem do naśladowania.

— Mój tata był generałem w armii. Kochał swoją pracę i swój kraj. Mama była dyrektorką w szkole, a życie wyglądało tak jak powinno — tak piłkarka opisała ich w wywiadzie dla Our Game Magazine z 2015 roku. Wspomniane dotychczasowe życie dobiegło końca w dniu tragedii, która dotknęła całą rodzinę — Któregoś dnia, [tata] dostał wezwanie na rozmowę z pewnym ministrem. Kierowca, który zawiózł go na miejsce spotkania, czekał na jego powrót… ale tata nigdy nie wrócił. W dniu śmierci ojca, Nadia miała zaledwie jedenaście lat; i od tamtej pory cała rodzina przeszła na “tryb przetrwania”.

Afganistan bowiem nie był w tamtym czasie bezpiecznym krajem dla kobiet, zwłaszcza biorąc pod uwagę władzę Talibów. Ekstremalne prawo szariatu, będące nie do pomyślenia dla zachodu, zabraniało kobietom dostępu do edukacji, pracy oraz nawet samotnego opuszczania domostwa. Jedynym dopuszczalnym strojem była burka zakrywająca wszystko oprócz oczu, w kontekście medycznym zaś nie mogły odwiedzać męskich lekarzy bez obecności innego mężczyzny.

Ponieważ Afganistan nie był już bezpiecznym krajem dla sześciu kobiet bez głowy rodziny, rodzina Nadii postanowiła wykorzystać oszczędności i wyjechać do Pakistanu. Stamtąd dzięki fałszywym dowodom trafiły do Włoch, skąd czekała je pozornie prosta droga do Wielkiej Brytanii. Dziewczynki nastawiały się na zobaczenie Big Bena, tak jednak się nie stało — kierowca wysadził bowiem matkę z córkami w Danii. Następne kilka miesięcy rodzina spędziła w przytułkach dla uchodźców, czekając na otrzymanie własnego lokum; tam dzieci otrzymały jedzenie, ubrania, dach nad głową oraz dostęp do edukacji. Jak sama Nadim jednak opisuje, przytułkowej szkole daleko było do ideału: – Szkoła nie była aż taka dobra, ponieważ chodziły do niej dzieci w różnym wieku, mówiące w innych językach. Przez większość czasu śpiewaliśmy po prostu piosenki, do których nie znaliśmy słów i bawiliśmy się na dworze. Właściwą edukację Nadia oraz jej siostry pobierały od matki; dziewczynki były szczególnie uzdolnione w matematyce. Z racji, że ten konkretny przedmiot opierał się na liczbach, a nie na słowach, umiejętności dało się wykorzystać już we właściwej duńskiej szkole.

Po miesiącu rodzina została przeniesiona do przytułku w miejscowości Aalborg, obok którego znajdował się klub piłkarski GUG Boldklub. Siostry Nadim spędzały większość wolnego czasu oglądając treningi  drużyny i podrzucając im zagubione w lesie piłki. W tym samym wywiadzie piłkarka wspomina, że sport był także pasją jej ojca.

— Tata był członkiem narodowej drużyny Afganistanu w hojeku na trawie. Poza tym kochał piłkę nożną i był bardzo wysportowany. Wiedziałyśmy, czym była noga. Za dzieciaka grałyśmy z nim w naszym ogrodzie. Nie pozwalano nam uprawiać żadnych sportów przy chłopakach, jednak większość domów w Afganistanie była ogrodzona, więc nikt nie mógł nas zobaczyć — opisuje. Podczas pobytu w przytułku Nadia mogła grać ze wszystkimi dziećmi, niezależnie od narodowości czy płci. Właśnie ta zmiana, ta zgoda na zabawę, której odmawiano jej w Afganistanie stanowiła punkt zwrotny życia. Nadia grała w nogę od rana do wieczora, m.in. z dziewczęcą drużyną, która trenowała na tym samym boisku.

nadia nadim jako sportowa inspiracja dla kobiet i nie tylko 2

Pierwsze sukcesy sportowe

Po jakimś czasie rodzina przyszłej gwiazdy sportu otrzymała status uchodźców i tym samym dom w miejscowości Rebild, około godzinę jazdy samochodem od Aalborg. Siostry nie porzuciły pasji do piłki nożnej, a dla trenowania z najlepszymi poświęcały godziny jazd pociągiem. Nadia po raz pierwszy została zwerbowana do regionalnej drużyny U-15 reprezentującej Jutlandię Północną. Dziewczyny dostały się do finałów, sama Nadia zaś znalazła się w zespole all-stars. Tego dnia usłyszała od trenera narodowej kobiecej kadry, że świetnie sobie radzi… i tak się składa, że właśnie wtedy zauważył ją Brian Sørensen, jej przyszły trener oraz mentor.

— Po raz pierwszy zobaczyłem grę [Nadii] w 2000 roku. Byłem wtedy trenerem w Arden, szykowaliśmy się do regionalnych zawodów. Myślałem, że nasza drużyna jest najlepsza i wygra. GUG Boldklub miał Nadię i jej dwie siostry, Giti i Dianę. Cała trójka dokonywała takich rzeczy, jakich nie potrafiły inne dziewczyny: drybling, gaszenie piłki i rozegranie. Było widać, że przyzwyczaiły się do męskiej gry. Pomyślałem sobie: “Rany, one są świetne. Jak mogę je zaciągnąć do swojej drużyny?” — tak o Nadii wypowiedział się sam Sørensen.

Zawody regionalne otworzyły dla Nadii furtkę do narodowych rozgrywek; jedyną przeszkodą była jej narodowość. Młodej piłkarce brakowało trzech lat do upłynięcia okresu, po którym mogłaby otrzymać duńskie obywatelstwo. Do momentu uzyskania dokumentu, Nadia grała pod okiem Sørensena. Kiedy miała osiemnaście lat, po raz pierwszy otrzymała szansę zarobku za swoją grę od klubu Skovbakken IF, w którym pracę rozpoczął także jej trener. Przeniesienie się do nowego klubu wiązało się z przeprowadzką do Åarhus, na co jej matka zareagowała całkiem entuzjastycznie.

Byłam za młoda na prawo jazdy, dlatego nie chciałam przenosić się tak daleko. Nagle moja mama postanowiła przeprowadzić się do Åarhus, ponieważ tam miałaby więcej możliwości pracy, a my mogłybyśmy pójść tam na studia — wyjaśniła Nadia.

Nadia dołączyła do Skovbakken ze swoją siostrą, Giti, gdzie spędziła sześć lat życia: – Kochałam ten klub. Byłam młoda i chciałam być częścią czegoś wielkiego. Od początku wiedziałam, że chcę stać się częścią wizji Briana i wygrać mistrzostwa. [Brian] był powodem, dla którego nigdy nie poszłam do większego klubu. Chciałam wygrać po raz pierwszy z ludźmi, z którymi zaczynałam. Mimo że w tamtym czasie skończyło się na marzeniach, Nadim nie czuła się z tym źle — jak sama stwierdziła w wywiadzie, lubiła czuć się jak underdog (czyli osoba w domyśle słabsza, często będąca elementem historii o samorozwoju i sukcesie). Bycie w klubie gorszym od takich jak Fortuna czy Brøndby nauczyło Nadię zarówno ciężkiej pracy, jak i odporności psychicznej na porażkę. Trener Sørensen, świadom jej pochodzenia innego niż u pozostałych członkiń klubu, starał się zawsze służyć wsparciem.

— Starałem się dawać jej przestrzeń i rozmawiać z nią przed lub po meczach i treningach. Była bardzo nieufna, dlatego ciężko było do niej dotrzeć, jeżeli akurat skoczyło jej ciśnienie — wyznał trener. Jak jednak po chwili dodał, Nadia nadrabiała wady swoją pozytywną osobowością i pasją do sportu — Od dziecka latała za piłką, bez piłki nie mogła żyć. Jest jedną z tych dziewczyn, które szczerze kochają tę grę. Najszczęśliwsza jest właśnie na boisku. 

Nadia otrzymała duńskie obywatelstwo w 2008 roku, dzięki czemu mogła oficjalnie grać dla — teraz już swojego — kraju. Międzynarodowa kariera nabrała dla Nadim tempa rok później, kiedy wzięła udział w zawodach Algarve Cup w Portugalii, zastępując kontuzjowaną Maiken Pape. Dla duńskiej piłki nożnej była to pierwsza sytuacja, kiedy w zespole — męskim i żeńskim — pojawiła się osoba innego pochodzenia.

Przed przeprowadzką do Stanów Zjednoczonych, od stycznia 2019 roku Nadia reprezentowała barwy Paris Saint-Germain. W szesnastu grach, w których brała udział strzeliła trzynaście goli i zaliczyła trzynaście asyst. Przeprowadzka do Racing Louisville ma pomóc tej drużynie wydostać się z niskiej pozycji w ligowej tabeli.

Na szczęście skuteczność prawonożnej piłkarki nie maleje — w czterech meczach, od kiedy przybyła do nowej drużyny, w nowym sezonie NSWL (National Women’s Soccer League), zdobyła już trzy gole, w tym dwie bramki w meczu z Washington Spirit, dzięki czemu jej drużyna Racing Louisville zdobyła cenny remis (2:2). A wszystko to w zaledwie 176 minut na boisku.

Nie tylko piłkarka, ale też pani doktor

Nie samym sportem człowiek żyje; oprócz piłki nożnej, inną pasją Nadii stała się medycyna. 14 stycznia, piłkarka oficjalnie pochwaliła się tytułem pani doktor. – Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie od samego początku oraz tym, których poznałam po drodze. Nie udałoby mi się to bez Was i już zawsze będę Wam wdzięczna za wsparcie. Co do hejterów, znowu odwaliłam zajebistą robotę i nic nie możecie z tym zrobić – taką wiadomość możemy znaleźć na jej Instagramie. Warto tutaj dodać, że Nadim ukończyła studia na Uniwersytecie w Åarhus, czyli w miejscowości, do której przeprowadziła się, by móc rozwijać sportową karierę.

Oprócz sukcesów na tle medycznym, Nadia mówi płynnie w dziewięciu językach i wciąż podejmuje nowe wyzwania. Majowa okładka afgańskiego magazynu Ariana Magazine przedstawiła ją jako “uchodźczynię, która stała się piłkarką i doktorem”, w którym ponownie mogła podzielić się swoją inspirującą historią.

nadia nadim jako sportowa inspiracja dla kobiet i nie tylko 3

W kwietniu Nadia rozpoczęła kampanię Humane Ukraine, mającą na celu wsparcie ukraińskich uchodźców — strona ta umożliwia, m.in. zafundowanie potrzebnych rzeczy, linki do petycji oraz materiały mające edukować ludzi na temat sytuacji. W wywiadzie dla GOAL powiedziała: – Rozumiem, co czują ci ludzie. Nikt nie chce porzucać rodzin, domów, tożsamości, wszystkiego. Widzę ich nieszczęście na zdjęciach i to łamie mi serce. Nienawidzę wojen, nie mają one dla mnie żadnego sensu. Jest tyle innych sposobów na rozwiązanie problemów, a zabijanie niewinnych ludzi nie jest jednym z nich. Rok wcześniej Nadim w podobny sposób zebrała 90 tysięcy dolarów dla potrzebujących Afganek, które zmagały się z władzą Talibów.

Nadia Nadim to inspiracja dla kobiet i mężczyzn, i także dla dzieci, których sytuacja materialna i życiowa nie pozwala na regularne treningi czy karnety do drogich klubów. Jej historia udowadnia, że przy odrobinie okazanej dobroci oraz wiary w dziecięcy talent można osiągnąć wiele, brnąć do przodu niezależnie od przeciwności losu. Motto Nadii, widoczne na oficjalnej stronie piłkarki brzmi: – Mam jeden cel w życiu. Chcę być najlepsza we wszystkim, co robię. I takiej samej zasady trzymajcie się także Wy — jako organizacja wierzymy, że za parę lat będziecie mogli/mogły pochwalić się równie ważnymi sukcesami. Małymi i dużymi.

Źródła:

Artykuł powstał w ramach #maszwsparcie – Kampanii reakcyjno-informacyjnej. Projekt realizowany z dotacji programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię w ramach Funduszy EOG.

Publikacja jest dostępna pod licencją :

Uznanie autorstwa -
Użycie niekomercyjne 4.0

Podziel się:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram
Share on email
Email
TAGI:
Aleksandra Sokół

Aleksandra Sokół

Studentka filologii angielskiej, która tłumaczy i pisze w wolnym czasie, coby rodzimego języka nie zapomnieć. Jeśli akurat nie uczę się lub nie zbieram doświadczenia to uciekam w świat fantastyki i Disneya.
CZY DLA CIEBIE RÓWNIEŻ JEST
WAŻNE TO O CZYM CZYTASZ?

Nigdy nie było ważniejszego czasu, aby edukować społecznie

ORION Organizacja Społeczna tworzy Publikacje dla osób, które cenią wiedzę opartą na dowodach i sprawdzonych źródłach. Naszym celem jest budowanie świadomego społeczeństwa, dlatego nasze materiały zawsze będą z darmowym dostępem. Jeśli możesz wesprzyj nas dzisiaj, przekazując darowiznę, którą możesz odliczyć od podatku oraz udostępniaj nasze Publikacje swoim przyjaciołom.

Numer konta (Nest Bank)

92 2530 0008 2041 1071 3655 0001

Skip to content