Skip to content Skip to footer

Paliwa kopalne nie są wymienione w przełomowej umowie dotyczącej zatrzymania katastrofalnych zmian klimatu. Porozumienie paryskie z 2015 roku zobowiązuje przywódców krajów do utrzymania ocieplenia na poziomie 1,5°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej lub “znacznie poniżej” 2°C.

Nigdzie nie mówi się jednak, ile ropy, gazu czy węgla należy pozostawić w ziemi. Jest to wygodne dla światowych liderów, którzy chętnie rozmawiają o ograniczaniu popytu na paliwa kopalne, ale desperacko chcą kontynuować swoją normalną działalność w zakresie wydobycia – bez refleksji wobec konsekwencji dla temperatury na naszej planecie.

Utrzymanie ocieplenia poniżej 2°C oznacza, że ogromne ilości rezerw paliw kopalnych, które można pozyskać w opłacalny sposób, muszą pozostać niewykorzystane. W 2015 roku oszacowano, że cztery-piąte węgla, połowa gazu i jedna-trzecia rezerw ropy naftowej na świecie musi pozostać w ziemi.

Pomimo takich ostrzeżeń, sześć lat po podpisaniu papierów w Paryżu i obliczu zbliżającego się szczytu klimatycznego COP26 w listopadzie, rządy wciąż nie radzą sobie (lub nie chcą) z ograniczeniem wydobycia paliw kopalnych.

Tygodnik New Scientist bierze pod lupę Wielką Brytanię. Kraj ogólnie wykazuje oficjalne ambicje związane z ograniczeniem popytu na paliwa kopalne, w tym ambitny zakaz sprzedaży nowych samochodów na benzynę i olej napędowy do 2030 roku (decyzja została ogłoszona w listopadzie ubiegłego roku). Jednakże kilka miesięcy po oficjalnym komunikacie w tej sprawie – 24 marca – rząd Wielkiej Brytanii poparł nowe zezwolenia na wydobycie ropy i gazu na Morzu Północnym. O poziomie rozczarowania nie trzeba wspominać. Uzasadnienie przedstawiono takie, że kraj wciąż potrzebuje paliw kopalnych i jeśli ich nie wyprodukuje, to zrobi to inny naród.

Nie mniej jednak w odpowiedzi na obawy związane z klimatem, pojawiły się obietnice, że nowe odwierty zostaną zatwierdzone tylko wtedy, gdy spełnią bliżej niezidentyfikowane wymagania, określone jako “punkt kontrolny zgodności klimatycznej”. Mimo wszystko, tydzień później główny doradca rządu Wielkiej Brytanii ds. klimatu – Chris Stark – określił cele emisji jako mało ambitne. Tym bardziej biorąc pod uwagę przewodnictwo Wielkiej Brytanii w COP26.

Jeden kraj wyróżnia się odważnymi działaniami na rzecz podaży paliw kopalnych, pomimo, że jest największym producentem ropy naftowej w Unii Europejskiej. W grudniu 2020 roku Dania zadeklarowała, że nie zezwoli na nowe wydobycie ropy i gazu, kończąc rozdział, który rozpoczęła wraz z pierwszymi koncesjami na wydobycie z 1972 roku.

Martwienie się o to, kto ma najbardziej wydajne platformy wiertnicze jest odwracaniem uwagi

– Jest to dobre dla naszego profilu klimatycznego, dobre dla miejsc pracy i dobre dla przemysłu duńskiego, który zyska na tym znacznie więcej niż bycie krajem produkującym ropę – powiedział duński wysłannik ds. klimatu – Tomas Anker Christensen – który zwraca uwagę na przywództwo kraju w zakresie energii wiatrowej.

Skupienie się na zielonej energii powinno przyciągnąć inwestycje oraz zwiększyć liczbę miejsc pracy w tym sektorze, jednak pojawia się pytanie dlaczego nie kontynuować wydobycia ropy wraz ze zwiększaniem wpływu odnawialnych źródeł energii? – Dla małej gospodarki, takiej jak duńska, narracja, jasność celu jest silniejsza, niż gdybyśmy robili obie te rzeczy na raz – przyznał Christensen.

Nie można zapomnieć tutaj o własnym interesie i obawie o niekontrolowane wydobycie paliw kopalnych, które niweczy cele klimatyczne. Dania jest domem dla największego na świecie producenta turbin wiatrowych i jest gospodarzem obiektów hiszpańsko-niemieckiej firmy Siemens Gamesa – innego, jednego z największych producentów turbin wiatrowych.

Duńska państwowa firma energetyczna, również przekształciła się w największego na świecie dewelopera morskich farm wiatrowych, pozostawiając w tyle produkcję węglowodorów. Ich rozwój ma na celu połączenie wielkich farm wiatrowych na Morzu Północnym, dysponując sztuczną wyspą o wartości 29 miliardów euro. Firma planuje wykorzystać część energii elektrycznej do produkcji wodoru, który może eksportować, podobnie jak w przypadku ropy i gazu.

Christensen przyznaje, że nie każdy kraj może łatwo zrezygnować z wydobycia paliw kopalnych, ponieważ jest to dla niektórych rządów główne źródło dochodów podatkowych. – Każdy kraj ma inny profil przemysłowy. To naprawdę zależy od każdego narodu, jak podejdą do problemu. Inne kraje w tym Kostaryka, Nowa Zelandia czy Francja zakazały niektórych rodzajów wydobycia ropy naftowej i gazu, ale są to kraje o niskiej produkcji paliw kopalnych.

Istnieje opinia, że jeśli Dania postawi na swoim i będzie kontynuowała swoje pomysły, to podążą za nimi inni więksi producenci. Kraj planuje wykazać się swoim przywództwem w tym zakresie, rozpoczynając sojusz na rzecz zakończenia działalności naftowo-gazowej, podobny do brytyjskiego Powering Past Coal Alliance. Według Christensena Dania już teraz prowadzi rozmowy z innymi rządami o dużych rezerwach ropy i gazu.

Traktat o niepoliferacji

Działacze też nie siedzą bezczynnie. Od 2018 roku Andrew Simms z New Weather Institute oraz Peter Newell z University of Sussex wzywają do zawarcia traktatu o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych, wzorowanego na traktatach ograniczających broń jądrową.

Żaden kraj nie zasygnalizował jeszcze swojego poparcia. Jednak Vancouver w Kanadzie stało się pierwszym miastem, które w zeszłym roku poparło ideę takiego traktatu, a następnym była Barcelona. W Wielkiej Brytanii, małe miasto Leeds niedawno przegłosowało wniosek popierający to przedsięwzięcie. Nowy York i Los Angeles rozważają jego poparcie.

Takie lokalne wsparcie jest symboliczne, ponieważ uprawnienia licencyjne na ropę i gaz są zwykle zarezerwowane dla rządów krajowych lub stanowych. Ale Simms twierdzi, że to nadal pomaga. – Samo prowadzenie tych rozmów zmienia nastawienie ludzi, co oznacza, że nie powinniśmy tworzyć większych zapasów paliw kopalny ani rozbudowywać infrastrukturę – kontynuuje Simms. Christensen mówi natomiast, że Dania nie zajęła jeszcze stanowiska. – Z zawarciem takiego traktatu wiąże się wiele wyzwań, w tym skłonienie krajów do zgłaszania, jakie mają rezerwy. Wielcy producenci też mogą niechętnie podpisywać się pod nim. 

Presja związana z wydobywaniem paliw kopalnych zaczyna wywierać nacisk również z innego ważnego kierunku – finansów. Bank Światowy zakończył finansowanie poszukiwań ropy i gazu w 2019 roku. Europejski Bank Inwestycyjny idzie o krok dalej i do końca tego roku wstrzymuje finansowanie wszystkich projektów energetycznych związanych z paliwami kopalnymi. – Fundusze publiczne stanowią niewielką część finansowania projektów naftowych i gazowych, ale zmniejszają ryzyko dla inwestorów prywatnych – mówi Greg Muttitt z Międzynarodowego Instytutu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju.

Niektóre kraje również działają w tym zakresie. Jednym z pierwszych działań Joe Bidena jako prezydenta USA było zamówienie przeglądu, w którym zbadano możliwości wycofania się międzynarodowych inwestycji tego kraju z projektów “wysokoemisyjnych”. Na koniec marca Wielka Brytania zakończyła wsparcie rządu dla zagranicznych projektów paliw kopalnych o wartości miliarda funtów.

Należy pamiętać, że zmiana globalnego obrazu wymaga znacznie więcej wysiłku. Według raportu ONZ z 2020 roku, obecne plany zakładają wzrost produkcji paliw kopalnych o 2 procent rocznie do 2030 roku, zamiast zmniejszenia o 6 procent, aby móc myśleć w ogóle o ograniczeniu globalnego ocieplenia tylko do 1,5 °C.

Więcej informacji może dostarczyć Carbon Tracker, który uruchamia rejestr węgla, mapując jednocześnie potencjalne emisje dwutlenku węgla w rezerwach paliw kopalnych na całym świecie, w tym włączając wkład firm i projektów związanych z paliwami kopalnymi. Oznacza to, że kiedy jakiś rząd ogłosi nową rundę licencji na wydobycie ropy i gazu, powinno być natychmiast jasne, ile ryzykuje “węgla niespalonego”, mówi Mark Capanale z Carbon Tracker.

Bez większych działań w zakresie dostaw paliw kopalnych, samo porozumienie paryskie nie powstrzyma kryzysu klimatycznego. – To traktat o redukcji emisji, a nie o ograniczeniu dostaw. To jest podstawowy problem – mówi Campanale.

Drobne poprawki to za mało

W porozumieniu z 24 marca między rządem Wielkiej Brytanii a przemysłem naftowym i gazowym firmy będą musiały obniżyć emisję dwutlenku węgla o 15% do 2025 roku i zmniejszyć ją o połowę do 2030 roku. Istotną rolę może odgrywać eksploatacja platform wiertniczych z wykorzystaniem energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł energii. W tym miejscu wodór może zacząć odgrywać ważną rolę.

Jednak brytyjski Komitet ds. Zmian Klimatu (UK Climate Change Committee – CCC) przyznał w marcu, że cele są “znacznie niższe” niż to, o co apelował.

W Wielkiej Brytanii tylko 1% emisji jest napędzany przez operacje związane z produkcją paliw kopalnych. Wydaje się to niewiele, jednakże David Joffe z CCC uważa przeciwnie. – Jeden procent jest na tyle duży, aby mieć go na uwadze. Jeśli Wielka Brytania może przejąć w tej sprawie inicjatywę, to inne kraje mogą pójść w jej ślady, co może mieć większy ogólny międzynarodowy wpływ – mówi Joffe.

Istnieje oczywiście wiele głosów przeciwnych. – Dla mnie brzmi to, jak podejście do zmian klimatycznych z lat 90., kiedy dopiero zaczynaliśmy i myśleliśmy, gdzie możemy wprowadzać stopniowe ulepszenia – mówi Greg Muttit z Międzynarodowego Instytutu na rzecz Zrównoważonego Rozwoju. – Nie chodzi o poprawienie niewielkich ilości emisji. Martwienie się o to, kto ma najwydajniejsze platformy wiertnicze jest rozpraszaniem tematu. 

Czy aby nie jest tak, że nasze działania przypominają grę na skrzypcach gdy Rzym płonie?

Źródło: New Scientist

MAMY NADZIEJĘ, ŻE PODOBA CI SIĘ TO CO CZYTASZ...

Nigdy nie było ważniejszego czasu, aby edukować społecznie

ORION Organizacja Społeczna tworzy Publikacje dla osób, które cenią wiedzę opartą na dowodach i sprawdzonych źródłach. Naszym celem jest budowanie świadomego społeczeństwa, dlatego nasze materiały zawsze będą z darmowym dostępem. Jeśli możesz wesprzyj nas dzisiaj, przekazując darowiznę, którą możesz odliczyć od podatku oraz udostępniaj nasze Publikacje swoim przyjaciołom.

Nasze Publikacje mogą być rozpowszechniane na podstawie licencji: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-SA 4.0)

Icon
Icon
Icon
Icon