Rosyjsko-ukraińskie rodziny podzielone: “Moi kuzyni zabijają siebie nawzajem”

Alona Cherkassky, jako córka Rosjanki i Ukraińca, wychowywała się w Moskwie, a wakacje spędzała u dziadków w Odessie nad Morzem Czarnym. Kiedy dorosła, z dumą opowiadała o swojej wielokulturowej rodzinie. Dziś jej dziedzictwo stało się źródłem cierpienia.

— To tak, jakby mama atakowała tatę — powiedziała pani Cherkassky, lat 45, mieszkająca obecnie w Londynie. — Odebrałam to jako osobisty atak.

Historia pani Cherkassky jest jedną z wielu. Dzieje Ukrainy i Rosji są na tyle złożone i powiązane ze sobą, że powszechne są więzi rodzinne po każdej stronie barykady.

Kuzyn pani Cherkassky, Georgy, lat 44, jest rosyjskim animatorem mieszkającym w Moskwie ze swoją żoną, która wychowywała się w Odessie — nadmorskim mieście, które rosyjska marynarka wojenna zaatakowała podczas inwazji. Kobieta do tej pory nie oddzielała swojej ukraińskiej tożsamości od nabytej rosyjskiej; ta kwestia uległa jednak zmianie.

— Wiadomym jest, że utożsamia się ze swoim ukraińskim rodowodem w momencie ataku [Rosji] na jej dom — twierdzi Georgy.

Więź podobieństwa między Rosjanami a Ukraińcami opisywana przez ludzi o mieszanej narodowości została zauważona przez samego Putina, który często kładzie nacisk na podobne dziedzictwo. Dla nas ta bliskość kulturowa jest elementem dopełniającym tragizmu sytuacji; dla Putina jest to usprawiedliwienie jego zachowań. — Z jednej strony, nasz prezydent uważa nas za jeden naród — mówi Georgy — Z drugiej, bombarduje tych ludzi.

Konflikt wywołany atakiem rosyjskiego prezydenta, Vladimira Putina, wykracza poza linię frontu, znajdując swoje odniesienie w domach Ukraińczyków i Rosjan. To z kolei prowadzi do rodzinnych kłótni, a nawet obaw, że dwie osoby będą zmuszone do walki między sobą.

— Mam kuzynów zarówno w Ukrainie, jak i w Rosji — wyznał Dan Hubbard, profesor mieszkający w Virginii. — Nie chcę, żeby pozabijali siebie nawzajem.

Pan Hubbard, lat 64, wychowywał się w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał ze swoją matką Rosjanką oraz z ukraińską “babushką” — tak określał swoją przyrodnią prababcię. Profesor wspominał czasy, kiedy wspólnie dzieliły się domowym plackiem z kapustą, grając w karty i śmiejąc się ze swoich akcentów.

Dziś jedna część jego rodziny mieszka w okolicy Moskwy, a druga — za Charkowem, drugim największym miastem Ukrainy znajdującym się pod okupacją rosyjskich sił zbrojnych. Kuzyni mężczyzny mieszkający po obu stronach barykady są na tyle dorośli, że mogą zostać zwerbowani do armii. Pan Hubbard unika wiadomości, twierdząc, że sprawiają mu zbyt duży ból.

— Współczuję im wszystkim, ponieważ rosyjscy chłopcy nie są świadomi tego, o co walczą — stwierdził. — Moi kuzyni zabijają siebie nawzajem przez wymysły szaleńca — dodał, odnosząc się do Putina.

Zoya, 25-letnia asystentka w petersburskiej firmie kosmetycznej, jest córką matki Rosjanki i ojca Ukraińca. Mimo że dorastała niedaleko Moskwy, babcia ze strony taty mówiła do niej po ukraińsku, czytała ukraińskie wiersze oraz śpiewała ukraińskie piosenki.

— To tak jakby mama i tata się kłócili — twierdzi Zoya; podobnie jak inne osoby udzielające wywiadu, zdecydowała się nie podawać nazwiska — Kocham ich obu, więc nie mogę obrać jednej strony.

Według przeprowadzonej w 2011 r. ankiety, 49 procent Ukraińców posiada rosyjskich krewnych; badanie z 2015 roku z kolei wykazało, że w samej Rosji mieszka 2.6 miliona osób o ukraińskiej narodowości.

Olena, córka Rosjanki i Ukraińca, wyznała że jej rodzice ukrywają się w schronie miasta Sumy na wschodzie Ukrainy, nieopodal granicy z Rosją. Kobieta dorastała wśród rosyjsko-ukraińskiej kultury — zna oba języki oraz literaturę i muzykę obu narodów. Obecnie mieszka we Francji, a swoim dzieciom czyta zarówno rosyjskie, jak i ukraińskie baśnie i kołysanki. Odkąd Rosja rozpoczęła inwazję, maluchy zaczęły ją pytać, po stronie którego narodu się znajdują.

— Jak mam powiedzieć im, że są bardziej Rosjanami lub Ukraińcami? — pyta — Nigdy nie musiałam tego robić.

Niektórzy internauci podzielili się swoimi rozterkami w mediach społecznościowych.

— Mój syn kończy 6 lat. Kraj jego matki bombarduje naród ojca. — pisze na Twitterze Alexander Kolyand, analityk z banku inwestycyjnego w Moskwie.

— Moja mama jest z Rosji, a tata z Ukrainy, ale zna rosyjski. To wciąż wydaje się nierealne, mimo że szykowaliśmy się na taką możliwość od tygodni. — te słowa, również na Twitterze, napisał Evan Gershkovich, korespondent The Wall Street Journal z Moskwy, pierwszego dnia wojny.

Pani Ryakhovskaya i jej rodzina mieszkają obecnie w domu na ukraińskiej wsi. Kobieta boryka się z mrozem — kiedy opuszczała pospiesznie Kijów, nie zabrała niczego poza letnimi ubraniami. Co więcej, zaczęła bać się ciemności. Nocami korzysta z reflektorów, by nie przyciągnąć uwagi rosyjskich wojsk. Konflikty z rosyjską stroną rodziny dolewają oliwy do ognia.

— Jest jeszcze trudniej, kiedy wiemy, że tracimy krewnych — wyznaje — Nie wierzą osobom, które znają od urodzenia, tylko telewizji.

Źródło: New York Times

Nie sądzicie, że słowo Ukrainiec powinniśmy zastąpić Ukraińczykiem? Jest to nowy wyraz, zaproponowany pewien czas temu nawet do Słownika Języka Polskiego, na określenie mieszkańca Ukrainy, utworzony analogicznie do wyrazów określających osoby z innych krajów. Poprawnie mówi się przecież Japończyk, a nie Japoniec, Koreańczyk, a nie Koreaniec. Te drugie formy mają przeważnie negatywne konotacje, a zapowiada się, że spędzimy ze sobą wszyscy dużo czasu, więc może warto porzucić złe skojarzenia na rzecz dobrych? Co sądzicie?

Podziel się:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on telegram
Telegram
Aleksandra Sokół

Aleksandra Sokół

Studentka filologii angielskiej, która tłumaczy i pisze w wolnym czasie, coby rodzimego języka nie zapomnieć. Jeśli akurat nie uczę się lub nie zbieram doświadczenia to uciekam w świat fantastyki i Disneya.
CZY DLA CIEBIE RÓWNIEŻ JEST
WAŻNE TO O CZYM CZYTASZ?

Nigdy nie było ważniejszego czasu, aby edukować społecznie

ORION Organizacja Społeczna tworzy Publikacje dla osób, które cenią wiedzę opartą na dowodach i sprawdzonych źródłach. Naszym celem jest budowanie świadomego społeczeństwa, dlatego nasze materiały zawsze będą z darmowym dostępem. Jeśli możesz wesprzyj nas dzisiaj, przekazując darowiznę, którą możesz odliczyć od podatku oraz udostępniaj nasze Publikacje swoim przyjaciołom.

Numer konta (Nest Bank)

92 2530 0008 2041 1071 3655 0001

Skip to content