Skip to content Skip to footer

Generalnie rzecz biorąc, kobiety żyją dłużej niż mężczyźni i są bardziej odporne na niektóre choroby — w tym, jak się okazuje, na COVID-19. Trudno powiedzieć, dlaczego kwestia zdrowia przedstawia się zupełnie inaczej u obu płci — Sharon Moalem, nowojorski doktor badający genetykę, twierdzi że znalazł odpowiedź. Według niego nie chodzi tu o częstsze wizyty u lekarza kobiet czy zdrowsze nawyki, a o lepsze “wyposażenie genetyczne”.

Na płeć ludzką wpływają chromosomy, czyli wiązki ciasno zwiniętego DNA utrzymujące nasze geny. Większość kobiet posiada dwa chromosomy X, podczas gdy mężczyźni — jeden X i jeden Y. Tym sposobem komórki kobiet nie muszą utrzymywać dwóch różnych wersji genów, a jeden z “iksów” jest przez większość czasu wyłączony. Jak się okazuje, wybór aktywnego chromosomu jest losowy i ma miejsce podczas pierwszych tygodni ciąży. W rezultacie, połowa kobiecych komórek używa chromosomu X odziedziczonego po matce, a druga po ojcu.

Od dawna wiadomo, że jeżeli jeden z chromosomów X padnie ofiarą szkodliwej mutacji to drugi zrekompensuje mu ten brak. Dlatego też m.in. mało kobiet cierpi na daltonizm; gen odpowiedzialny za sprawność oczu znajduje się właśnie w chromosomie X. Według Moalema korzyści jest jeszcze więcej. Jak twierdzi, pomijając mutacje, ciała kobiet stworzone są z dwóch populacji genetycznie różnych komórek, z korzyściami widocznymi jeszcze przed porodem. Wierzy on, że dzięki temu kobiety są bardziej odporne na niektóre choroby wrodzone oraz lepiej radzą sobie z infekcjami (w tym z koronawirusem). Innymi słowy, kobiety mają genetyczną przewagę. Posiadanie dwóch chromosomów X przynosi więcej korzyści niż początkowo zakładano, a to może mieć swoje zastosowanie w medycynie.

Jakim cudem kobiety mogą być silniejszą płcią, skoro zazwyczaj są mniejsze i słabsze fizycznie?

Sharon Moalem: To prawda, że mężczyźni posiadają średnio większą masę mięśniową, jednak temat jaki poruszam to przewaga genetyczna, której parametrem jest przetrwanie. Skutki tego możemy zaobserwować na wielu polach medycyny. Jeśli wziąć pod uwagę superstulatków, czyli osoby których wiek przekroczył 110 lat, to 95 procent stanowią kobiety.

Nie ograniczajmy się jednak do podeszłego wieku — przewaga kobiet w przetrwaniu jest widoczna w ciągu całego życia. Kiedy pracowałem na intensywnej terapii noworodków, zauważyłem że to dziewczynki częściej dożywały pierwszego roku życia niż chłopcy. Oprócz tego rzadziej doświadczały one wad wrodzonych, takich jak przyrośnięcie języka czy deformacje stóp. Kobiety lepiej radzą sobie z problemami natury biologicznej.

Jak to się wiąże z chromosomem X?

Chromosom X liczy w sobie tysiące genów. Samice ssaków posiadają dwie populacje aktywnych komórek, co czyni je poniekąd mozaikami. Samce tymi mozaikami już nie są, ponieważ mają tylko jedną kopię chromosomu X. Ciała kobiet są budowane przez te dwie populacje na etapie płodu; współpracują one ze sobą, dzieląc się nie tylko materiałem genetycznym, ale też proteinami i enzymami zapewniającymi dodatkową odporność. W rozwijającym się embrionie komórki mnożą się w bardzo szybkim tempie, rozdzielając się na dwie. Komórki, które mają przewagę liczebną dominują w danej tkance. Ma to miejsce także w przypadku tkanek, które na początku mają równy podział między dwoma chromosomami X, a z biegiem czasu wykrzywiają się. Przykładowo, jeżeli skóra regeneruje się po ranie, jedna populacja komórek leczniczych będzie dominująca. Kiedy regeneracja dobiegnie końca, stan tkanek wraca do równego podziału. Mężczyźni muszą sobie radzić z jednym chromosomem X.

Czy ten proces ma wpływ na inne części ciała?

Zakrzywienie się może wystąpić w każdej części ciała. Jeżeli w kobiecym ciele to komórki wywodzące się z chromosomu X ojca przeżyją odcięcie od powietrza podczas zawału serca, to właśnie ich populacja przetrwa. Podobne korzyści widać w innych częściach ciała, włączając w to wątrobę i nerki. Toksyczne związki, którym nie da się zapobiegać zabijają nasze komórki. Komórki z genem X, które lepiej zwalczą te toksyny mają przewagę nad innymi.

Czy dotyczy to także odporności na infekcje?

Pierwszy na myśl przyszedł nam układ odpornościowy, ponieważ łatwo pobrać z niego próbkę — wystarczy kropla krwi. Chromosom X jest bogaty w geny powiązane z odpornością. Jeżeli populacja pewnego rodzaju komórek odpornościowych lepiej współpracuje z genami chromosomu X ojca, dojdzie do przestawienia. Wtedy mamy od 80 do 90 procent pewności, że te komórki rzeczywiście używają chromosomu X po ojcu.

Myśli pan, że to dlatego kobiety lepiej znoszą koronawirusa?

Owszem. Istnieje istotna grupa genów chromosomu X, która koduje receptor nazywany receptorem toll-podobnym 7 (TLR7) pomagający w rozpoznawaniu pojedynczych wirusów RNA, w tym koronawirusa. Kobiety posiadają dwie populacje komórek odpornościowych, przy czym każda korzysta z innego wariantu TLR7, by rozpoznać koronawirusa. Kolejna ciekawostka — koronawirus wprowadza do naszych komórek proteiny znane jako ACE2. Tak się składa, że gen przeznaczony dla ACE2 znajduje się w chromosomie X. Stąd też kobiety mają przewagę.

A co z przyczynami behawioralnymi, sugerowanymi jako powód kobiecej przewagi w walce z COVID-19?

Pierwsze, co obiło mi się o uszy w rozmowach z kolegami po fachu to teoria, że mężczyźni nie myją rąk — co oczywiście jest nonsensem, biorąc pod uwagę że wyższa zakażalność ma miejsce u kobiet; mimo to umierają głównie mężczyźni. Inną przyczyną, na którą naciska społeczeństwo jest uzależnienie od tytoniu. W Chinach pali średnio 50 procent mężczyzn oraz 3 procent kobiet. Spójrzmy jednak na inne kraje — w Stanach Zjednoczonych przykładowo, współczynnik palenia tytoniu wynosi 15 procent dla mężczyzn oraz 13 procent dla kobiet. Mimo to umiera znacznie więcej mężczyzn.

Wykorzystujemy zachowanie jako wymówkę, ponieważ od małego wpaja nam się że to właśnie w nim tkwią różnice między płciami. Kiedy zaczynałem pracę, usłyszałem że kobiety żyją dłużej od mężczyzn ponieważ mniej piją i palą oraz rzadziej podejmują ryzyko. Może i jest w tym ziarno prawdy, jednak nie powinnyśmy negować faktu jakim jest większa przeżywalność dziewczynek do pierwszego roku życia. Oprócz tego, dziewczynki cierpiące na zamartwicę przy porodzie radzą sobie lepiej poznawczo. Ciężko sprzeczać się o różnice behawioralne między płciami, kiedy dzieci leżą w inkubatorze.

Jednak dwa chromosomy X nie zawsze zapewniają przewagę. Czy kobiety nie są w grupie wyższego ryzyka chorób autoimmunologicznych, kiedy to system odpornościowy omyłkowo atakuje zdrowe komórki?

Zgadza się, system odpornościowy kobiet jest znacznie agresywniejszy niż u mężczyzn. Wynika to po części z estrogenów, czyli kobiecych hormonów które napędzają system; u mężczyzn funkcja ta jest pełniona przez testosteron. Co ciekawe jednak, autoimmunizacja jest wyższa nawet u kobiet, które nie wkroczyły jeszcze w okres dojrzewania. Przyczyną tego jest najpewniej chromosom X.

W przypadku każdej płci, komórki odpornościowe gruczołu tarczycy przechodzą przez “proces nauki” w płodzie, podczas którego dochodzi do ich autodestrukcji na skutek rozpoznania innych komórek w ludzkim ciele. W ten sposób nie dochodzi do autoimmunizacji, kiedy dziecko przychodzi na świat. Proces ten dobrze się sprawdza u mężczyzn; u kobiet z kolei istnieje ryzyko niepowodzenia w postaci nierozpoznania komórek ze względu na istnienie dwóch różnych populacji. W ten sposób kobiece komórki mogą uznać siebie nawzajem za “obce”, co z kolei jest idealnym zwiastunem autoimmunizacji.

Czy to wada posiadania dwóch chromosomów X?

Tak jest, istnieje jednak poniekąd plus w postaci auto-reaktywnego systemu odpornościowego. Wielu mikrobom udaje się uniknąć rozpoznania przez ciało, ponieważ są bardzo podobne do ludzkich komórek. U kobiet istnieje większa szansa na wykrycie tak zwanego wilka w owczej skórze, ponieważ ich komórki tak czy siak mogą zaatakować coś, co przypomina je same. Podsumowując, tak — kobiety są bardziej narażone na choroby autoimmunologiczne takie jak reumatoidalne zapalenie stawów, toczenie czy stwardnienie rozsiane. Z drugiej strony mają też większe szanse na wyjście cało z COVID-19.

Czy istnieją inne korzyści silniejszego systemu odpornościowego?

Potrzebujemy więcej badań na ten temat, możliwe jednak że skłonność do autoimmunizacji jest jedną z przyczyn, dla których kobiety rzadziej chorują na poszczególne rodzaje nowotworów. Choroby złośliwe zaczynają się w naszych zdrowych komórkach. Możliwą korzyścią uzbrojonego systemu odpornościowego, który atakuje nawet swoje własne komórki, jest pozbycie się złośliwych komórek jeszcze zanim da się je rozpoznać medycznie.

Czy przyczyny behawioralne, takie jak palenie czy picie, naprawdę nie mają znaczenia?

Mają, ja jednak wierzę że wzór ten ma prawo bytu w przypadku nowotworów rozwijających się przed okresem dojrzewania. Większe różnice behawioralne mają miejsce, kiedy ten proces dobiega końca. Stuprocentowej pewności nigdy jednak nie osiągniemy.

Jeżeli różnice między płciami rzeczywiście mają miejsce na tak szeroką skalę to dlaczego nie słyszeliśmy o nich wcześniej?

Kiedy porównujemy prawie dwumetrowego trenującego siłowo olimpijczyka z przeważającą go biologicznie mierzącą metr sześćdziesiąt kobietą, ciężko jest zrozumieć różnicę między siłą biologiczną a fizyczną. Dochodzi tu także opór wobec jakiegokolwiek nowego paradygmatu. Obecny paradygmat głosi, że większość różnic zdrowotnych między kobietami a mężczyznami wynika z zachowania; ciężko jest więc przestawić się na inny tok myślenia.

Moja lampka zapaliła się w pracy na intensywnym oddziale noworodków. Choć i mnie uczono że różnice międzypłciowe wynikają z zachowania, to sam musiałem dostrzec że klucz tkwi tak naprawdę w biologii.

Ciężko sprzeczać się o różnice behawioralne między płciami, kiedy dzieci leżą w inkubatorze

Dlaczego akurat w biologii?

Ponieważ musimy zrozumieć, że istnieją różnice biologiczne między mężczyznami a kobietami jeśli chodzi o podatność na choroby oraz wrażliwe reakcje na leczenie. Generalnie rzecz ujmując, lekarstwa metabolizują się dłużej u kobiet, a wolniejszy czas trawienia zmusza je do dłuższego czekania na czczo. Kiedy jednak idziemy do lekarza, płci nigdy nie bierze się pod uwagę przy ustalaniu dawkowania. Nie istnieje też żaden przepis wymagający określenia różnic międzypłciowych przy wydawaniu recepty.

Czerniak zabija dwa razy więcej młodych mężczyzn niż kobiet. To klasyczny przykład sytuacji, w której winę zrzucamy na zachowanie mężczyzn: a bo nie używali kremu z filtrem, a bo nie poszli do lekarza. Prawa jest taka, że szansa na tę chorobę jest stricte biologiczna. Kobiety są chronione przez silniejszy system odpornościowy i kobiece hormony. Powinniśmy zainwestować w obserwację mężczyzn w znacznie młodszym wieku. Najwyższa pora, byśmy przestali udawać, że różnice biologiczne nie istnieją.

Źródło: New Scientist – Clare Wilson/Sharon Moalem

MAMY NADZIEJĘ, ŻE PODOBA CI SIĘ TO CO CZYTASZ...

Nigdy nie było ważniejszego czasu, aby edukować społecznie

ORION Organizacja Społeczna tworzy Publikacje dla osób, które cenią wiedzę opartą na dowodach i sprawdzonych źródłach. Naszym celem jest budowanie świadomego społeczeństwa, dlatego nasze materiały zawsze będą z darmowym dostępem. Jeśli możesz wesprzyj nas dzisiaj, przekazując darowiznę, którą możesz odliczyć od podatku oraz udostępniaj nasze Publikacje swoim przyjaciołom.

Nasze Publikacje mogą być rozpowszechniane na podstawie licencji: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-SA 4.0)

Icon
Icon
Icon
Icon